The Laurent-Perrier Garden. Chelsea Flower Show 2014

ogrod20_11

 

Wystawa ogrodów RHS Chelsea Flower Show to świetna impreza promująca ogrodnictwo na wysokim poziomie.  We wtorek pokazałam Wam ogród z kategorii Artisan Garden wyróżniony złotym medalem, a dzisiaj możecie zobaczyć jedną z sześciu aranżacji z kategorii Show Gardens. Ogrody startujące w konkursie na najlepszy Show Garden odznaczają się nowatorskim podejściem do sztuki projektowania zieleni przy szczególnym nacisku na sposób zagospodarowania terenu, sadzenia roślin czy nowoczesnych rozwiązań.

Autorem dzisiejszego ogrodu ‚The Laurent-Perrier Garden’ jest wielokrotnie nagradzany architekt zieleni Luciano Giubbilei. Z pochodzenia Włoch, od dawna pracujący w Wielkiej Brytanii, Luciano jest zafascynowany strukturą, formą i światłem, co wyraźnie widać również w tegorocznej aranżacji.

Założenie ogrodowe zostało oparte o bardzo prosty i geometryczny plan. Ogrodzenie to połączenie prostych bloków kamiennych z żywopłotem. Basen na planie kwadratu został połączony ze źródłem wąskim przesmykiem biegnącym przez cały ogród. Ciekawa drewniana (cedr) rzeźba, której autorką jest Ursula von Rydingdvard i łąka z żółtych i fioletowych kwiatów to elementy, które wprowadzają do kompozycji ruch. Ideą tego ogrodu było pokazanie spokoju i ruchu poprzez kontrast form i materiałów. Delikatne rośliny sąsiadują z mocnymi elementami: blok kamienny i żywopłot, idealnie wystrzyżone rośliny i fantazyjna kwiatowa łąka…

Ten prosty i bardzo elegancki ogród otrzymał najwyższe wyróżnienie na wystawie czyli złoty medal w kategorii Show Gardens.

Film z wizyty w ogrodzie możecie zobaczyć tutaj.

 

ogrod20_10ogrod20_3ogrod20_5ogrod20_6ogrod20_4ogrod20_7ogrod20_8ogrod20_9ogrod20_12ogrod20_1ogrod20_2

foto by Iwona Klęczaj

 

 

 

Notka antykradzieżowa:

Zdjęcia/wizualizacje/projekty prezentowane na blogu www.jojo-blog.pl są własnością JOJO design Iwona Klęczaj i są chronione prawem autorskim. Jeśli chcesz opublikować jakikolwiek materiał pochodzący z tej strony zapytaj mnie!

Nie wyrażam również zgody na publikacje jakichkolwiek materiałów pochodzących z tej strony z podaniem autora i źródła, ale z pominięciem zapytania mnie o pozwolenie na publikację.

 

 

 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *