Wielkanoc w Gruzji

bagrati12

Jak minął Wam weekend majowy? Ja wybrałam się po raz kolejny do Gruzji i miałam okazję uczestniczyć w gruzińskich Świętach Wielkanocnych…. Tak tak, w tym roku Wielkanoc w kościele prawosławnym wypadła na 01-02 maja :)

Jak inna jest kultura i gruzińskie tradycje od polskich, tak Święta Wielkanocne również różnią się od tych, jakie obchodzimy w Polsce. Święta Wielkanocne są najważniejsze w kościele prawosławnych i są poprzedzone 49 dniowym postem. Post jest dość często przestrzegany przez Gruzinów i jest on bardzo rygorystyczny: nie wolno jeść np. mięsa, ryb, jajek przez cały okres postu, a przez ostatni tydzień wolno spożywać jedynie chleb i wodę.

Główne obchody rozpoczynają się w sobotę wieczorem. Zwykle około godziny 23:00 we wszystkich gruzińskich cerkwiach zbierają się tłumy i rozpoczyna się celebracja Zmartwychwstania Chrystusa, która kończy się około 4:00 rano. Tego dnia wierni oczekują na ogień z grobu Chrystusa w Jerozolimie. Wierzą, że ogień pojawia się bez udziału człowieka , raz w roku, zwykle w Wielką Sobotę kościoła prawosławnego (ten moment jednak nie zawsze dokładnie pokrywa się z dniem Świąt Wielkanocnych). Ogień następnie jest przekazywany do wszystkich cerkwi na całym świecie.

Po liturgii można już spożywać mięso i jeść jajka. Tak jak w Polsce jajka są ważnym symbolem świąt, tak samo w Gruzji jajka są jednym z nieodłącznych elementów Wielkanocy. Ale tutaj maluje je się na czerwono, co ma symbolizować krew Chrystusa. Drugim ważnym elementem jest Pascha czyli babka z rodzynkami. I chyba również na każdym gruzińskim stole pojawia się wędzony mały prosiaczek, który jest dla Gruzinów wielkim przysmakiem.

W niedzielę wielkanocną Gruzini pozdrawiają się słowami „Chrystus Zmartwychwstał” i zwykle ten dzień spędzają w gronie rodziny i przyjaciół. Poniedziałek Wielkanocny to w Gruzji Święto Zmarłych, ale często już właśnie w niedzielę Gruzini zaczynają odwiedzać groby. Te „odwiedziny” mają nieco inny charakter niż u nas w Polsce… Na cmentarze zabierają ze sobą jedzenie i wino, bynajmniej nie dla zmarłych ale dla gości odwiedzających ich rodzinne groby. I tak zastawione stoły (tak stoły! przy każdym gruzińskim grobie znajduje się kamienny stolik) jedzeniem i winem czekają na gości… A goście przybywają i przybywają… wznoszą toasty za zmarłych (polewają groby winem…), wspominają tych co już odeszli, czasem sobie popłaczą i posłuchają muzyki (tak muzyki! po cmentarzach chodzą „grajki” którzy za parę drobniaków mogą zmarłemu coś zagrać…). Gruzini na grobach składają kwiaty, jajka i paschę (ciasto) ze świeczką w środku. Nie zauważyłam, żeby ktoś się modlił nad grobem, hmm co kraj to obyczaj :) Za to toastów i opowieści o zmarłych nie ma końca więc cały dzień spędza się na cmentarzach.

Swoją drogą gruzińskie Święto Zmarłych wygląda dość zabawnie ;)

bagrati21bagrati82

 

zdjęcia: Iwona Klęczaj

Zdjęcia/wizualizacje/projekty prezentowane na blogu www.jojo-blog.pl są własnością JOJO design Iwona Klęczaj i są chronione prawem autorskim. Jeśli chcesz opublikować jakikolwiek materiał pochodzący z tej strony zapytaj mnie!

Nie wyrażam również zgody na publikacje jakichkolwiek materiałów pochodzących z tej strony z podaniem autora i źródła, ale z pominięciem zapytania mnie o pozwolenie na publikację.

Nie wyrażam zgody na kopiowanie i zapisywanie zdjęć/wizualizacji/projektów i wszelkich innym materiałów pochodzących ze strony www.jojo-blog.pl

A Ciebie czytelniku bardzo proszę o uszanowanie tego :)

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *